powered_by.png, 1 kB
Start
Kwiatki ze spółdzielczej łączki czyli: A kiedy przyjdą wyłączyć ci ...
Oceny: / 0
Autor: Hasa   
sobota, 06 września 2008
To co teraz napiszemy jest ważną przestrogą dla członków Spółdzielni Mieszkaniowej „Lokator” zamieszkałych w jej zasobach i regulujących swe należności poprzez stałe zlecenie w banku. Otóż na przykładzie pewnej zduńskowolanki przedstawimy co może was spotkać ze strony spółdzielni. Choć sumiennie będziecie płacić swe należności to pewnego dnia odłączą wam telewizję wraz z internetem. Takie zbójeckie prawo realizuje naczelny windykator Spółdzielni Mieszkaniowej „Lokator” w Zduńskiej Woli.
Nasza zduńskowolanka ma stałe zlecenie w banku, który z jej konta reguluje należności wobec Spółdzielni Mieszkaniowej „Lokator” w Zduńskiej Woli. Bank przelewa na konto spółdzielni takie kwoty jakie spółdzielnia w tymże banku przedstawi. Tym razem rzecz idzie o wodę. Na koniec ubiegłego roku nasza zduńskowolanka miała nadpłatę w kwocie ponad 320 zł. Płaciła zaliczkę w kwocie 135 złotych miesięcznie. Księgowa ze spółdzielni zmniejszyła wysokość zaliczki o ponad połowę do 56 zł i tyle bank przelewał. Księgowa się tłumaczy, że to nie ona tylko program komputerowy zmniejszył zaliczkę. No cóż komputer to tylko maszyna do przetwarzania danych, które wprowadza jednak człowiek, a więc ta księgowa, jeśli ma zły program to co robi spółdzielczy programista. A, że program jest zły to się wkrótce okazało. Wszak zdrożała woda ciepła i zimna, a także ścieki. Radosna twórczość księgowej spółdzielni spowodowała, że po zakończeniu pierwszego kwartału naszej, niczego nie świadomej zduńskowolance, urosła znaczna niedopłata za zużytą wodę. Jednak z banku nadal jeszcze przez miesiąc wpłynęła mała zaliczka bo spółdzielnia z miesięcznym opóźnieniem zawiadomiła bank o podwyższeniu wysokości zaliczki. Nowa wysokość zaliczki nie gwarantowała spłaty zadłużenia, spowodowanego indolencją księgowej spółdzielni. Nasza zduńskowolanka kiedy dostała kwartalne rozliczenie zdziwiła się, że ma tak wysoką niedopłatę. Zadzwoniła do spółdzielni aby wyjaśnić sprawę i dowiedziała się, że powstało nieporozumienie ale ma nadpłatę w wysokości ponad 1000 zł za ogrzewanie a więc co trzeba się przeksięguje i sprawa zostanie załatwiona. Ponieważ ze spółdzielni nic więcej nie przyszło nasza zduńskowolanka była przekonana, że sprawa została załatwiona. Z dokumentów księgowych i wydruku, który zduńskowolanka dostała 4 września wynika, że księgowość nie zrobiła nic aby zniwelować spowodowane przez siebie zadłużenie. Nadpłata za ogrzewanie została rozliczona w czynszu. Zadłużenie za wodę minimalnie się zmniejszyło jednak przeszło na następny kwartał. Księgowość nadal nic nie zrobiła aby z konta zduńskowolanki ściągnąć zadłużenie. Pod koniec lipca nasza zduńskowolanka dostała pismo z komórki windykacyjnej spółdzielni, że ma nie spłacone zadłużenie. Nasza zduńskowolanka zadzwoniła do komórki windykacyjnej spółdzielni, poinformowała pracownicę tej komórki, że ma stałe zlecenie w banku i jeśli jest jakaś niedopłata to niech spółdzielnia z jej konta pobierze stosowną kwotę. Pracownica komórki windykacyjnej zapewniła naszą zduńskowolankę, że przekaże jej decyzję do księgowości i zapewniła naszą zduńskowolankę, że sprawa jest załatwiona. Na początku września, bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia, naszej zduńskowolance wyłączono telewizję kablową wraz z internetem, z którego na podstawie zawartej oddzielnie umowy korzysta. Nasza zduńskowolanka potrzebuje internet do wykonywania swej pracy zawodowej. W telewizji kablowej poinformowano naszą zduńskowolankę, że wyłączono jej telewizję i internet na polecenie komórki windykacyjnej. Decyzję podpisał naczelny windykator spółdzielni. Według naczelnego windykatora nasza zduńskowolanka na dzień 31.08.2008 zalegała ze spłatą ponad 800 złotych i to go upoważniło to podjęcia decyzji o odłączeniu telewizji i internetu. Po sprawdzeniu w księgowości okazało się, że księgowa się pomyliła i zaliczkę na opłatę za wodę, za sierpień zaksięgowała na poczet czynszu. Po przeksięgowaniu tej kwoty zadłużenie za wodę zmniejszyło się do około 300 złotych. Zatem naczelny windykator nie miał prawa dawać zlecenia na odłączenie TV wraz z internetem, gdyż zgodnie z Regulaminem rozliczania kosztów gospodarki zasobami mieszkaniowymi i ustalania opłat za używanie lokali i terenów (obowiązującym w SM „Lokator” od dnia 1 października 2006 roku) punkt XI podpunkt 7 stanowi, że :”Spółdzielnia ma prawo odłączyć programy radiowe i telewizyjne ze zmianą wysokości naliczeń oraz wprowadzić opłatę za odłączenie i ponowne podłączenie abonenta, gdy zadłużenie trwa dłużej niż 2 miesiące, a jego wartość przekracza wymiar jednomiesięcznej opłaty za używanie lokalu.”
Dalej w ty regulaminie jest mowa o tym, że odłączenie powinno być poprzedzone stosowną informacją do członka spółdzielni i terminem 14 dni na uregulowanie zadłużenia. Nasza zduńskowolanka za mieszkanie płaci ponad 800 złotych czynsz i opłata za wodę. Zatem naczelny windykator spółdzielni podjął wobec naszej zduńskowolanki bezprawne działania zlecając jej odłączenie telewizji a tym bardziej internetu. Kolejny raz okazuje się, że arogancja i brak kompetencji pracowników spółdzielni obciąża jej członków. Za błędy popełnione przez pracownika księgowości w spółdzielni i swej podległej pracownicy naczelny windykator spółdzielni ukarał członka spółdzielni pozbawiając go na kilka dni dostępu do telewizji i internetu. Internetu, który zapewnia naszej zduńskowolance godziwie zarabiać aby z czynszów i opłat utrzymywać również naczelnego windykatora spółdzielni. A przecież „Uchwała nr 120/Z/2004 Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Lokator” w Zduńskiej Woli z dnia 4 listopada 2004 roku w sprawie zmian w toku postępowania dotyczącego odłączania i włączania programów radiowych i telewizyjnych w sieci telewizji kablowej w przypadkach zadłużenia wobec Spółdzielni” ustala określoną procedurę obowiązującą w takim przypadku. Dział finansowo księgowy spółdzielni ma sporządzać wykazy osób zadłużonych i przekazywać je do sekcji windykacji. Sekcja windykacji ma obowiązek zweryfikowania tych list. To jak naczelny windykator spółdzielni wywiązał się z obowiązku weryfikacji skoro nie zauważył wcześniej opisanych błędów pracownika księgowości.
Kolejny kwiatek ze spółdzielczej łączki, to rozbieżność w dokumentach stanowiących spółdzielcze prawo. W cytowanym wyżej regulaminie punkt XI podpunkt 7 jest mowa, że spółdzielnia ma prawo odłączać programy radiowe i telewizyjne. Podpunkt 8 mówi o odłączeniu programu TV-SAT i internetu nie mówi nic o odłączeniu programu radiowego.
Cytowana wyżej uchwała Zarządu Spółdzielni mówi jedynie o odłączeniu programów radiowego i telewizyjnego w sieci telewizji kablowej nic nie mówi o internecie.
Wynika z tego, że w Spółdzielni Mieszkaniowej „Lokator”, panuje totalny bałagan, za błędy popełnione przez pracowników spółdzielni kary ponoszą członkowie spółdzielni.
Naczelny windykator spółdzielni dysponuje nieograniczoną władzą i może według własnego widzimisię ferować wyroki, nakazywać wyłączanie telewizji i internetu choć obowiązująca procedura, ustanowiona przez Zarząd Spółdzielni stosowną uchwałą, nie przewiduje wyłączania internetu.
Może zatem zwolnić zarząd spółdzielni, zostawić naczelnego windykatora – skoro stoi w hierarchii wyżej niż zarząd. Będzie taniej.
A może członkowie zarządu przywołają do porządku naczelnego windykatora, pokażą mu miejsce w szeregu i przypomną dzięki komu ma pracę i płacę.

 
Powrót propagandy sukcesu?
Oceny: / 0
Autor: Hasa   
niedziela, 24 sierpnia 2008
Na Wystawie Rolniczej swe stoisko miał również Urząd Miasta Zduńska Wola. Na standach ustawionych na co dzień przed UM prezentowane są inwestycje jakie władze samorządowe mają zamiar w Zduńskiej Woli realizować. Moją uwagę przykuł stand prezentujący remont obwodnicy. Na fragmencie planu miasta zaznaczona obwodnica po śladzie ulic Łaskiej, Łódzkiej i Sieradzkiej. Pamiętamy jakie boje toczyły władze powiatowe i senator z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych o to aby nie zawężać tej obwodnicy, gdyż takie są plany, że nawet tam gdzie jest to możliwe i dziś istnieją cztery lub trzy pasy ruchu, będzie po jednym pasie ruchu. Taki projekt organizacji ruchu sporządziła Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych. A co my widzimy na standzie Urzędu Miasta – ano widzimy, że nasza obwodnica po przebudowie będzie niczym fragment autostrady. Czteropasmowa jezdnia, bezkolizyjne rozjazdy na skrzyżowaniach. No cóż nie pierwszy to raz włodarz miasta i podległe mu służby rozmijają się z prawdą. No ale nawet w upiększaniu szarej rzeczywistości należy zachować jakiś umiar. Za Gierka uprawiano propagandę sukcesu, czyżby w Zduńskiej Woli czas cofnął się do lat siedemdziesiątych. To przerażające jak włodarz miasta i jego służby propagandowe nisko cenią sobie nas mieszkańców miasta. Czy oni naprawdę sądzą, że my mieszkańcy jesteśmy tacy naiwni, iż kupimy każde kłamstwo i bezkrytycznie będziemy wierzyć w „prawdy” objawione przez włodarza miasta i jego przybocznych. Wypada tu za klasykiem przytoczyć wypowiedź Zagłoby: „znaj proporcjum mocium panie”.
 
Wystawa rolnicza!
Oceny: / 0
Autor: Hasa   
niedziela, 24 sierpnia 2008
W niedzielę 24 sierpnia odbyła się kolejna edycja Wystawy Rolniczej w Zduńskiej Woli. Sama nazwa może mylić, gdyż nie jest to wystawa rolnicza sensu stricto, ale impreza wystawowa z tematem rolniczym jako wiodącym, ale jest też ta wystawa otwarta na inne dziedziny, niekoniecznie związane ściśle, z rolnictwem. Nie mniej jednak impreza ciekawa, po części targowa, gdyż na niektórych stoiskach producenci sprzedawali swe wyroby. Oprawę artystyczną do godziny 16 zapewniał Powiatowy Młodzieżowy Dom Kultury Na Pięterku wspomagany przez Teatr Pinezka. Później występy przeniosły się na estradę ustawioną w parku.
W sumie impreza ciekawa, wystawców o wiele więcej niż w latach poprzednich. Widać, ze impreza dorośleje i z roku na rok się rozrasta.

 
Więcej...
<< start < wstecz 1 2 dalej > koniec >>

Pozycje: 1 - 4 z 5

© 2008 Zduńska Wola to stolica Rock'n'Rolla